Spacer po parku…

… to chyba nie dla nas 🙂 Znaczy Bina bawiła się świetnie, gorzej z ludźmi, którzy musieli jej słuchać. Jednak było to dla niej duże emocje – „Park? A co to park? A czemu tutaj nie ma patyczków? Czemu tu są chodniki? Czemu tu są barierki? Dlaczego się nie bawimy? No bawmy się! No czemu tak łazicie?! Bawmy się! No pacz, w kieszenie masz piłkę! Wyjmij! No wyjmij mówię!”. Taki to potok słów wypłyną z jej pyszczka w postaci głośnego szczeku 😉

PS. Jutro wyjeżdżamy na Mazury (hurra!!). Więc mam nadzieję, że coś po powrocie napiszę 😉

13

12

11

10

9

8

2

3

4

5

6

7

1

Reklamy

Nowa sztuczka

Mamy mały zastój wakacyjny, który spędzamy w Warszawie. Ale się nie nudzimy! Niedawno opanowałyśmy nową, banalną sztuczkę „łapy na…”. No właśnie na co? I tu działa wyobraźnia właściciela i na tym polega zabawa! Prosta sztuczka, a ile frajdy 🙂
_DSC0113

Zawody Rally-O, Zielonki, 27.04

Dziś byliśmy na zawodach R-O. Poszło nam tragicznie bo Łaciata w ogóle nie chciała na mnie spojrzeć, bo była już bardzo znudzona. Ale (nie wiem w jaki sposób) uzyskaliśmy 209 pkt. i pierwsze miejsce. Niestety wraz z tymi wyróżnieniami otrzymaliśmy też dwie piszczące piłeczki… 😛