Inwazja szczekającego szczyla

Pierwsza inwazja przeprowadzona w pojedynkę 🙂 Inaczej mówiąc relacja z porannego spaceru do lasu 😉

1

 

2

4

5

3

Następująca seria nosi tytuł „No to rzucaj. Rzucisz, co nie? RZUCAJ! Nooo rzuć! Proszę! Błagam rzuć…”

7
8
9
10
11
12
13

15
16

17

18

19

 

14

A tak wygląda błagający Jack

 

 

Reklamy

Mazury 2014!

Świetne jak zawsze! Powrót był jak zawsze przygnębiający zwłaszcza, że niedługo rozpocznie się 10 miesięcy ciężkiej pracy ;( Jednak te dwa tygodnie były warte tego, żeby przez rok się trochę pomęczyć. A jak je spędziłyśmy? Poza oczywistymi spacerami po lesie i leniuchowaniem, wzięłyśmy się za udoskonalanie slalomu (teraz naprawdę idzie nam nieźle!), skoków przez nogi, odbić od ciała oraz nauczyłyśmy się (a właściwie Bina) puszczać bąbelki nosem. Miałyśmy także trochę pracy z wodą i pływaniem. Bina jest jedno znacznie psem brodzącym. Kocha wodę, ale tylko po klatkę piersiową 😉 Kiedyś Binioł pływał za patykiem, ale z niewiadomych przyczyn przestał, więc trzeba się było za to zabrać. Końcowo jestem z efektów bardzo zadowolona 😀

Oddzielnym wątkiem będzie Rozalinda! Dziewczyny całkiem nieźle się dogadywały, choć jak zawsze był spięcia i mnóstwo szczeku. Naprawdę bardzo ciekawie jest obserwować interakcje dwóch psów. Jak ustalają między sobą hierarchie, jakie sygnały sobie wysyłają. Oczywiście największym mankamentem jest zazdrość, bo Binioł był o nas bardzo zazdrosny. Jednak kiedy w dwójkę wychodziły za teren bezpiecznego ogródka, to już szły bok przy boku 🙂

A co z krowami? W ostatnie ferie bardzo się z nimi sunia zaprzyjaźniła (https://www.youtube.com/watch?v=8m8WGpju51E), ale te nasze kochane jałówki przeniesiono na dalsze pastwisko. Więc Bina miała do dyspozycji tylko młodziaki (ni to cielaki, ni to jałówki). One nie były już tak ufne…. Ale to wszystko na filmie, który niedługo się ukaże 😉

9

 

7

6

5

4

3

2

8

Spacer po parku…

… to chyba nie dla nas 🙂 Znaczy Bina bawiła się świetnie, gorzej z ludźmi, którzy musieli jej słuchać. Jednak było to dla niej duże emocje – „Park? A co to park? A czemu tutaj nie ma patyczków? Czemu tu są chodniki? Czemu tu są barierki? Dlaczego się nie bawimy? No bawmy się! No czemu tak łazicie?! Bawmy się! No pacz, w kieszenie masz piłkę! Wyjmij! No wyjmij mówię!”. Taki to potok słów wypłyną z jej pyszczka w postaci głośnego szczeku 😉

PS. Jutro wyjeżdżamy na Mazury (hurra!!). Więc mam nadzieję, że coś po powrocie napiszę 😉

13

12

11

10

9

8

2

3

4

5

6

7

1

Nowa sztuczka

Mamy mały zastój wakacyjny, który spędzamy w Warszawie. Ale się nie nudzimy! Niedawno opanowałyśmy nową, banalną sztuczkę „łapy na…”. No właśnie na co? I tu działa wyobraźnia właściciela i na tym polega zabawa! Prosta sztuczka, a ile frajdy 🙂
_DSC0113