Sztuczek ciąg dalszy

Teoretycznie 10 listopada to już bliżej do zimy niż do wiosny. Teoretycznie. Gdyby nie brak śniegowej brei i ciemność już o 16 można by pomyśleć, że jest marzec. Jest ciepło, czasem słonecznie, czasem pochmurnie – po prostu nijako. Choć nie mam za dużo czasu (bo co tydzień jakiś sprawdzian) to na sztuczki z Biną trochę miejsca w grafiku się znalazło 🙂 Ostatni wpis o sztuczkach był 14 października. Od tego czasu nauczyłyśmy się/zaczęłyśmy się uczyć 4 komend – „hop”, „hop na ręce”, „obrót”, „ósemka”. Idzie czasem lepiej czasem gorzej. Teraz możemy tylko to szlifować i czekać na nowe pomysły 😀
PS. Nie wiem czy do tego czasu coś napiszę, więc na wszelki wypadek informuję. 26 wyjeżdżam do Londynu, a wracam dopiero 2 grudnia.

Reklamy