Wspólnie

Dziś pojechaliśmy do Łodzi, gdzie czekała na nas Gaja – Westik. Jak to w zwyczaju Biny, od razu przygarnęła sobie kilka zabawek gospodyni. Jednak tym razem Łaciata była trochę pilnowana.
Później poszliśmy przewietrzyć psy. Moja mama, tata, siostra, ja, Gaja i Bina tworzyliśmy bardzo rozlazłą grupę. Biała chodziła po znanych sobie terenach, więc po woli łapa za łapą szła na samy końcu. Jednak Bina (bardzo podekscytowana) pędziła na przód nie wiadomo po co 🙂

Tym razem zapolowałam na Gaję z aparatem…

gajka 3

gajka 4

gajka 6

gajka 7

gajka 8

gajka 9

gajka 10

gajka 12

gajka 2Jedyne wspólne zdjęcie…

gajka 5

… i próba zrobienia kolejnego

gajka 11

Mini królowa 😀

gajka bina

Ja wspomniałam, tym razem Gaja kontrolowała Binę i swoje zabawkipilnowanie

pilnowanie 2

pilnowanie 3

Los Binę ukarała za dużą pewność siebie

drapanie

drapanie 2

drapanie  3

Na spacerze…spacer 2

spacer 3

spacer 4

spacer 5

…mogliśmy podziwiać Łódzką psią szkołę,

_DSC0322

a do nas dołączyło się kilku leserów 🙂

spacer 6

spacer 7

Ustawiani wzrostem i szybkością 🙂

spacer 8

spacer 9

Reklamy

Zawody Rally-O, Stare Babice 22.09

13:22

Właśnie wróciłyśmy do domu po naszym, nie powiem :), udanym występie. Jednak jeszcze raz potem pojedziemy by zobaczyć wręczenie nagród.  Jesteśmy bardzo zadowolone. Na miejscu byłyśmy koło 9:30 i aż do naszego występu (koło 12:30). Zgarnęliśmy 209/210. Tor był dosyć prosty, leczy było tylko jedno ćwiczenie stacjonarne, czyli jedyne, przy którym można dać smakołyk. Jeden punkt poleciał za to, że po tabliczce „Wolne tempo” (szłyśmy wolno, czego Bina bardzo nie lubi)  Łaciata obeszła mnie na około, żeby zyskać na czasie bo nie ma trybu „powoli ruszać łapami” 🙂
Ogólnie tu podobało mi się znacznie bardziej niż w Grodzisku, ponieważ było to lepiej zorganizowane (każdy wiedział kiedy i co ma robić – zapoznanie z torem, start itp.), było więcej miejsca (można było sobie puść porzucać zabawkę lub poćwiczyć). Zdjęć z naszego występu nie ma, gdyż było na tyle mało osób, że tata z aparatem znacznie by się wyróżniał i przykuł uwagę suni. Jednak te braki zastąpią zdjęcia Biny z nagrodą od sponsora – szarpak.
Drugą część (i zdjęcia) dodam po powrocie!

16:53

Już jesteśmy w domu… Jedyną nowością od pierwszej części wpisu jest to, że zajęłyśmy 2 miejsce, z wynikiem 209 punktów, 59 sekund. Obie jesteśmy wykończone, ale zadowolone 😉

r-o r-o

r-o plan

r-o lista

r-o podjum

r-o podjum 2

r-o dyplom 2

r-o dyplom

Przy okazji, jeszcze raz podziwialiśmy Flyball

r-o fb 2

r-o fb 6

r-o fb1

r-o fb3

r-o fb4

r-o fb5

Z bułą w zembach

Dziś na spacerze wstąpiłyśmy do sklepu zoologicznego, z zamiarem kupienia szelek, jednak prócz szelek wyniosłyśmy piszczącą zabawkę, która przypomina bułę. Dlaczego? Bo pudło z zabawkami stało na ziemi i … Z pośród dziesiątek zabawek Bina chapnęła tą więc nie mieliśmy wyjścia. łaciata bardzo kocha swoją piszczałkę, która przy okazji jest bardzo praktyczna. Sunia całą drogę do domu ją niosła, A jak wiadomo, nie wolno szczekać z bułą w pyszczku. Zamiast szczekania na klatce schodowej było słychać co jakiś czas pisk, bo gdy sunia otwierała buzię do szczeku bułka prawie jej wypadała, więc musiała poprawiać uścisk 🙂buła

_buła stoj

 

buła 3

bułą zoom

buła 4

Z brwią do góry : )

Nowy zwyczaj

Bina jak większość psów kocha skarpety (o czym zresztą już pisałam) i sprawia jej wielką przyjemność, pokazanie „Hej! Hej tutaj! O tu! Ja mam Twoją skarpetę? Widzisz?” i  ostentacyjne położenie na ziemi i ponowne chwycenie. No więc trzeba się ganiać. Jednak, żeby nasze straty nie były zbyt duże wyznaczyłam robocze skarpety. Binie bardzo się spodobały.

Finał DCDC, Warszawa 1.09

Dziś poszliśmy obejrzeć zawody DCDC, a konkretnie ich finał. Nie mogliśmy się powstrzymać i zabraliśmy też Binę.

Załapaliśmy się na Super Open Toss & Fetch ( w moim języku łapanie frisbee :)), Dog Diving i pokazy zaganiania kaczek. Jak co roku największe wrażenie zrobiły na mnie skoki do wody. W półfinale, który podziwialiśmy, najdłuższy skok wynosił chyba 8,10m. Psy wybierały różne techniki skoku : na Batman ‚a, na wysokość, i na chama 🙂 (pyskiem w dół). Wszystkie psy świetnie sobie poradziły, choć jak zwykle przeważały Border Collie.

Natchnieni kupiliśmy Binie frisbee, już nie takie gumowe do zabawy, tylko porządne do ćwiczeń. Suni bardzo się spodobało.

Ale teraz czas na zdjęcia (post dodany z dniowym opóźnieniem, bo musiałam je wszystkie zgrać, po przycinać i ponazywać).

dc fris 1

dc fris 2

dc fris 3

dc fris 4

dc fris 5

dc fris 6

dc fris 7

dc fris 8

dc fris 9

dc fris 10

dc fris 12

dc dd 1

dc dd 2

dc dd 3

dc dd 4

dc dd 5

dc dd 6

W poszukiwaniu frisbee

dc dd 7

Znalezione przy zadzie

dc dd 8

Jedyny Toller

dc dd 9

dc dd 10

Skok na wysokość

dc dd 11

dc dd 12

dc dd 13

Wyjście z progu

dc dd 15

Skok na Batman’a

dc dd 16

dc dd 17

dc dd 18

dc dd 19

dc dd 20

dc dd 21

dc dd 22

dc dd 23

dc dd 24

A tu znajoma mordka, któryś z Czytelników pozna?

Jak nie to podpowiem, Kipper startował w fly ball’u w Starych Babicach, a jego zdjęcie jest w filmie 🙂

kipper

Obiecany film