Udany Debiut

Dziś pojechaliśmy na nasze pierwsze zawody Rally-O! Bina przyzwyczajona do spokojnych i cichych egzaminów PT (ty, pies i sędzia) była nieco skołowana tłumem ludzi i psów, którzy stali na przeciwko ringu i byli dosyć głośni, ale było dobrze – dostaliśmy 207 punktów na 210. W nagrodę dostaliśmy wielki wór karmy, którą przekazaliśmy schronisku 🙂

Pomysł z filmikiem nie wypalił, bo mój tata jak podchodził bliżej to zbytnio rozpraszał Binę, ale są foty

Bina i ja rally 1

Bina i ja rally-o 3

Bina i ja rally-o 4

A tu, Bina już skacze po swoją nagrodę =)

Bina i ja rally-o 5

Ten ogar polski, bez łapy, wzbudził tak wielką moją sympatię, że musiałam zamieścić jego zdjęcie

Ogar bez łapy

A tu moja ciocia i jej shar pei – Tytus. Tytek dostał  II nagrodę za najbardziej urokliwy ogon. Zasłużenie. Prawda?

Tytek 2

Tytek

Wakacje!

Pewnie na wielu blogach pojawiła się notka tym właśnie tytułem, ale przecież każda jest inna.

Ponieważ dziś było zakończenie roku szkolnego (jupi!) Bina była dosyć skołowana, jednak teraz powoli wszystko się normuje. Sunia jeszcze jednak musi pracować, w końcu w niedzielę mamy zwody Rally! Zapraszam do Grodziska Mazowieckiego na piknik z psem, gdzie właśnie odbędą się te zawody 🙂 Na szczęście potem i sunia będzie miała wolne. Mam nadzieję, że pogoda się poprawi bo na razie nie jest zbyt słonecznie… Jednak z Biną korzystamy z każdego promyka słońca, by się poopalać.
Szał wakacyjny start 🙂

Bina opalanie

Burza, kałuża i kołdra

Dziś rano rozpętała się niesamowita burza (wciąż leje, więc nie poszliśmy na szkolenie). Jednak bezduszni państwo wyciągnęli Binę na spacer. Sunia mokra i niezadowolona po przyjściu gruntownie wytarzała się w kołdrze.

(zdjęcia nie są najlepsze, bo rano nie ma odpowiedniego oświetlenia)

Bina deszcz siad

Bina tarzanie 2

Bina tarzanie

Bina tarzanie 3

Szkoła, czy wakacje?

Dziś poszliśmy z Bina na szkolnie. Ponieważ w zeszły weekend nie było zajęć, Bina cały tydzień przypominała nam o tym, że coś jest nie tak (cały tydzień męczyła nas, wyciągają z naszego plecaka „szkoleniowego” różne rzeczy), bardzo się ucieszyła, że w końcu wyszliśmy. Okazało się, że zajęcia był przełożone na dziewiątą rano – my przyszliśmy na 13:30, prócz nas i drugich kursantów (mojej cioci i shar-peia) byli tylko treserzy. Ćwiczyliśmy do zawodów (30.6), ja chciałam powtórzy bonusy, które się wykonuje na koniec zawodów. Właściwie idzie nam co raz lepiej, więc mamy szanse na zwodach 🙂

My przy bonusie

Bina i ja szk 2

Bina i ja szk 1

PS. Zajęcia były przełożone, ponieważ w południe na placu można było się ugotować.

PPS. Po przyjściu Bna była trochę zmęczona więc padła pod biurkiem, opierając głowę na crox’ie.

Bina krox

Bina krox 3

Bina krox 2

Ja popilnuję

Jak to w sobotę, pościel czeka na pranie. Jednak co by ta biedna pościel zrobiła gdyby Bina nie raczyła jej swoją obecnością i ciepłym ciałkiem?!
Sunia tak już ma, gdy czeka na szkolenie strasznie się kręci po domu, kładzie się to tu, to tam…

Bina pościell 2

Bina pościel 1

Bina pościell 3

W końcu, trzeba pilnować pościeli.

Prezent

Dziś mieliśmy gości. Było oczywiście hipermiło, ale Bina i tak najbardziej przejmowała się swoim prezentem – gumową, piszczącą kostką. Z początku sunia pilnowała, by nie zabrał jej skarbu, a potem chodziła za gośćmi i żądała zabawy. Aktualnie Bina, przytulona do zabawki zasypia.

Bina kostka 1

Bina kostka 2

Bina kostka 3