Idziemy do lasu narobić hałasu!

Dziś ambitnie, zamiast do pobliskiego lasu udaliśmy się do Kampinosu! okazało się, że na teren parku psów wprowadzać nie wolno. Nic dziwnego, już kilkanaście metrów od parkingu drogę przeciął na łoś. Więc wróciliśmy do naszego, starego, dobrego lasku. Bina się wyszalała, korzystała z „Ścieżki Zdrowia” i (niestety) z rowów pełnych wody. Na szczęście tylko sobie brodziła (pies brodzący), a nie zmoczyła karku – dziś zakropliliśmy ją na kleszcze.

Bina kładka 1

Bina kładka 2

Bina rów

Reklamy

Zmęczona…

Binka właśnie zasnęła na moim krześle (dlatego piszę ten post na stojąco). Była w trakcie wylizywania łapki, gdy nagle poczuła potrzebę wejścia na krzesło, by tam podrzemać.

Bina krzesło nóżka

Ups… Łapka się zawinęła

Bina krzesło zoom

Bina krzesło

Odnowiona miłość

W tym tygodniu było dosyć burzowo. Binie to zbytnio nie przeszkadzało, ale zadowolona też nie była.  Lecz ta niesprzyjająca pogoda i więcej czasu w domu sprawiła, że sunia odnowiła swoją miłość do kota (wspominałam o nim w jednym z pierwszych postów – https://binajack.wordpress.com/2013/03/04/post-w-imieniu-binki/). Bina znów się z nim nie rozstaje, dokładnie tak jak była szczeniakiem. Ten flak kot towarzyszy jej wszędzie. Niestety również w spaniu. To nie było przyjemne, gdy obudziłam się rano, po swojej prawej stronie zobaczyłam Bine, a na mojej szyi obślinionego kota.

Bina kot 2

_DSC0023

Krótki wypad

Dziś wyjechaliśmy na naszą leśną działkę. Bine bardzo się podobało, bo sunia kocha szyszki (przez nas zwane „szyszunie”). A jak to w borze sosnowym bywa, szyszek było dużo. Podczas spaceru, przez łąkę przemknęła sarna – dobrze, że Bina to gapa (choć w Bieszczadach nie raz kusiły ją zapachy zwierząt).

Na koniec, zawsze zamiatam domek. Binka nie ułatwia mi tego – zaczepia szczotkę do zabawy.

Po powrocie Bina padła, nie jest w stanie nawet się poderwać na dźwięk prysznica.

Bina ringo droga

sarna

Bina szczotka

Bina przykuc

Mała Żabka

Jest coraz cieplej, Bince jest coraz goręcej, więc coraz częściej przybiera pozycję nazywaną „żabą”.  Bina się rozkracza i bum na ziemię, schładza sobie brzuch i nóżki, przy czym bardzo ślicznie wygląda.

Bina żaba

Bina żaba uszy

Bina żaba uszka